Edupedia - SROCZOŚĆ MIŁOSZA (Słownik literatury polskiej)


Encyklopedia internetowa - Słowniki online

Korzystanie z serwisów było możliwe to było dzięki środkom pomocowym pochodzącym z Unii Europejskiej


Częściowa realizacja projektu inwestycyjnego sfinansowana została ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007 - 2013

SROCZOŚĆ MIŁOSZA Słownik: Słownik literatury polskiej

Popularność: (popularność 0%)

Data utworzenia:

2008-10-22 10:05:40

Data ostatniej modyfikacji:

Hasło nie było modyfikowane.

Wiersz Czesława Miłosza wydaje się nie skrywać przed czytelnikiem, przynajmniej na pierwszy rzut oka, jakichś specjalnych tajemnic. Nie musimy zastanawiać się nad różnymi znaczeniami poszczególnych układów słownych, które wydają się przejrzyście odzwierciedlać stojącą za nimi rzeczywistość. Może pojawić się wręcz wrażenie łatwości odbioru, zrozumiałości czy wręcz banalności tego wiersza. Tekst może dodatkowo wydać się nam nie w pełni utworem poważnym, czyli takim, który pragnąłby skłonić czytelnika do podjęcia podstawowej refleksji nad człowiekiem i światem. Powagę przywraca jednak, pojawiające się w ostatnim wersie filozoficzne odwołanie do "sporu o uniwersalia".
Wers ostatni pełni rolę kluczową - oświetla bowiem pojawiające się przed nim kwestie. Uchwycenie ogólnej idei tekstu uwarunkowane jest rozszyfrowaniem zaskakującej czytelnika przy końcu aluzji filozoficznej. Aluzja ta daje odbiorcy poszukującemu sensu klucz do interpretacji, ale jednocześnie wyprowadza go poza tekst - otwiera na dociekania w ciągnącym się od Platona i Arystotelesa, a rozbudzonym we wczesnym średniowieczu, sporze filozoficznym. Główne pytanie tego sporu jest analogiczne do pytania postawionego przez Miłosza. Mianowicie, czy pojęciu ogólnemu, takiemu jak np. "sroczość", odpowiada w przyrodzie coś rzeczywiście istniejącego, czy też "sroczość" jest tylko i wyłącznie wyrazem - formą jedynie językową? To prawdziwie filozoficzne zagadnienie, obecne w wierszu, zawiera w sobie niejednorodną i bogatą problematykę. Zastanowienia wymaga określenie najważniejszych obszarów rzeczywistości wywołanych zabawnym, z pozoru, pytaniem: "Czymże jest sroczość?"
Pytając w ten sposób, pyta poeta jednocześnie, jak to utworzone przez niego, według pewnego wzoru językowego, słowo, określa konkretnego ptaka, ujrzanego w podparyskim lesie? Czy "srocze serce", "włochate nozdrze nad dziobem" i "lot", są wystarczającymi argumentami za utworzeniem nowej nazwy? A z kolei, czy to ogólne nazwanie sprostać może wymogom rzeczywistości, ku której się kieruje, do której chce się odnieść? Zbliżamy się do niej i poznajemy ją m.in. poprzez język. W języku natomiast nie sposób przekazać konkretnych cech "istnień poszczególnych". Już używając słowa "sroka" używamy wszakże nazwy gatunku. Każde istnienie, jakie chcemy opisać, chcąc nie chcąc poddajemy uogólnieniu.
Niemożność określenia tego, co w świecie indywidualne i zmienne prowadzi do poszukiwania punktów stałych, jakiejś istoty wszystkiego, co istnieje. Tylko że, to przecież podstawowy problem wiersza Miłosza, nie ma pewności, że samo pojęcie takiej "istoty" ma w ogóle jakiś sens. Na to podstawowe pytanie filozoficzne nie znajdziemy rzecz jasna w wierszu jednoznacznej odpowiedzi. Co wcale nie znaczy, że jego podmiot nie skłania się wyraźniej ku jednej ze stron "sporu o uniwersalia". Miłosz przeprowadza czytelnika od problematyki filozoficznej, przez językową (lingwistyczną), do etycznej. Nie samo poznanie przyrody jest głównym problemem wiersza, ale wypływające ze skutków owego poznania konsekwencje. Jeśli "sroczość", czy jakiekolwiek inne pojęcie tego typu należałoby uznać tylko za wyraz - istnienie mające swe miejsce wyłącznie w obrębie języka, to konsekwencje zajęcia takiego stanowiska okazać by się mogły nadzwyczaj groźne. Czym jest bowiem np. "człowieczeństwo", jeśli nie pojęciem ogólnym, takim jak "sroczość"? Czy jednak uznać je możemy w związku z powyższym za termin abstrakcyjny, w potocznym rozumieniu tego słowa, tzn. nie oparty na rzeczywistości, czysto pojęciowy? Czy "człowieczeństwo" to jednym słowem "wyraz" i nic więcej?
Podmiot wiersza Czesława Miłosza nie rozmyśla zatem, jak mogłoby się w pierwszej chwili wydawać, o naturze "sroki", jak też nie zatrzymuje się na postawieniu filozoficznego w swej istocie, ale przecież znanego od wieków, pytania. Problem niedoskonałej relacji między językiem a światem pozwala mu na odsłonięcie wewnętrznego niepokoju o egzystencjalne i moralne podstawy własnego istnienia. Tekst wiersza daje podstawę do zastanowienia się nad relacją: konkret - idea, a co za tym idzie do rozważania sprzeczności: konkretne - uniwersalne, poszczególne - powszechne.
Podmiot wiersza uprawia filozofię - filozofuje. Omawiany przez nas tekst nie ilustruje i nie komentuje tradycji "sporu o uniwersalia" i nie może być w tym sensie zaliczony do liryki filozoficznej. Swoją filozoficzność wiersz ten zawdzięcza aktywnej poznawczo postawie podmiotu lirycznego, który "dziwi się", intuicyjnie nazywa, pyta i w końcu "wynajduje". Wszystko to zaś we własnym imieniu i na własny użytek.
(Dariusz Pawelec)
Zob. też: POEZJA MIŁOSZA

Dla tego hasła nie dodano jeszcze żadnych obrazków do galerii.

Nie zdefiniowano.

Brak linków wewnetrznych.

Brak linków zewnetrznych.

Rodzaj dostępu Cena Sms Pozostałe
Jednorazowy 2 zł


Informacje o nas

Serwisy

Polecane

Zakupy

Pomoc