Edupedia - KRYTYKA LITERACKA (Słownik literatury polskiej)


Encyklopedia internetowa - Słowniki online

Korzystanie z serwisów było możliwe to było dzięki środkom pomocowym pochodzącym z Unii Europejskiej


Częściowa realizacja projektu inwestycyjnego sfinansowana została ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007 - 2013

KRYTYKA LITERACKA Słownik: Słownik literatury polskiej

Popularność: (popularność 0%)

Data utworzenia:

2008-10-22 10:05:40

Data ostatniej modyfikacji:

Hasło nie było modyfikowane.

Obraz polskiej krytyki literackiej po roku 1918 jest nieciągły w jej fazie wstępnej. Lata I wojny światowej przerwały z jednej strony znakomicie rozwijający się nurt młodopolskiej metakrytyki (zaczęty przez Stanisława Brzozowskiego i Karola Irzykowskiego), z drugiej na nowo przywróciły sens problematyce narodowej, wprawdzie częstszej w publicystyce politycznej, lecz także nie omijającej i rozważań o samej literaturze. W dwudziestolecie jednocześnie wkroczyli przedstawiciele różnych generacji, przynosząc ze sobą systemy estetyczne przez nich stworzone lub będące spuścizną po Młodej Polsce. U źródeł nowego okresu nowych, silnych indywidualności krytycznych zabrakło. Prym wiedli nadal "retorzy" młodopolscy tej miary, co: Adam Grzymała Siedlecki, Stanisław Przybyszewski czy Ostap Ortwin, a także - zantagonizowani ze sobą - Karol Irzykowski i Tadeusz Żeleński Boy. Ci ostatni niebawem staną się wiodącymi postaciami również krytyki międzywojennej, odciskając na jej wizerunku własne piętno. Nowych i wybitnych nazwisk jeszcze nie było, a nadto zauważalna stała się zmiana stylu wypowiedzi krytycznoliterackiej. Odchodził - jako relikt przeszłości - "retor", autor obdarzony wyraźną osobowością i dysponujący własnym niepodrabianym stylem, przychodził - "recenzent", rzeczowy i mniej elokwentny specjalista, częściej zajmujący się konkretną książką, aniżeli systemem estetycznym literatury.
Metakrytyka dwudziestolecia w gruncie rzeczy była uboga. Teoretyczne wyznaczniki istnienia krytyki literackiej zajmowały niewielu autorów, dyskusje na ten temat odbywały się rzadko (m.in. na początku i w końcu lat 20.) i właściwie poza książkami oraz większymi rozprawkami Manfreda Kridla, Zygmunta Łempickiego, Stanisława Baczyńskiego, Leona Pomirowskiego, Karola Irzykowskiego czy Ludwika Frydego znaczniejszych sądów krytycy tego czasu nie wygłosili. Wiązało się to może z ogólną niechęcią do ustalania sztywnych norm opisu i wartościowania tekstu literackiego, a może z ekspansywną rolą programowych ugrupowań poetyckich, zwłaszcza lat 20. Faktem jest bowiem, że krytyków programatorów nowej literatury zastąpili sami pisarze. To w ich manifestach, akcjach odczytowych, wystąpieniach polemicznych rodziła się wizja nie tylko twórczości literackiej, lecz także postulaty, co do kierunku odczytywania tej twórczości. Znamienne są tutaj wystąpienia autorów (zwłaszcza Tadeusza Peipera), radykalnie odcinających się od wszelkiej innej strategii lektury ich tekstów niż ta, jaką oni sami wypracowali.
Wśród krytyków Polski niepodległej wymienić trzeba dwa pokolenia - starsze (urodzeni pod koniec XIX w.), będące rówieśniczym odłamem pisarzy debiutujących zaraz po roku 1918 (m.in. Stanisław Baczyński, Wacław Borowy, Kazimierz Czachowski, Wilam Horzyca, Stefan Kołaczkowski, Leon Piwiński, Karol Wiktor Zawodziński), i młodsze (urodzeni ok. roku 1910), którego okres startu przypada na lata 30. (m.in. Ignacy Fik, Ludwik Fryde, Bolesław Miciński, Włodzimierz Pietrzak, Kazimierz Wyka). Ci pierwsi, wychowani jeszcze na lekturach młodopolskich, od nowych zjawisk w literaturze domagają się odmiennego tonu, lecz ich stosunek do tych zjawisk jest na ogół życzliwy. Linia ich odczytań biegnie tutaj na ogół między estetyzmem a biografizmem. Ci drudzy - żądają od literatury określenia się wobec rzeczywistości, prezentując swoje racje nierzadko ze stanowisk wzajemnie się wykluczających (np. marksistowskiego i personalistycznego).
Nie były to więc pokolenia jednorodne w głoszonym systemie estetycznym literatury. Tomasz Burek wyróżnił w ich obrębie cztery główne typy krytycznoliterackie, z których każdy nastawiony byłby na odmienne cele. I tak: postawie poznawczej odpowiadałaby krytyka opisowa, postawie estetyczno literackiej krytyka eseistyczna, postawie praktyczno życiowej krytyka wartościująca, natomiast postawie autotelicznej krytyka programowa i postulująca. Rzecz jasna w tak wydzielonych nurtach czy typach krytyki zwrócić trzeba uwagę na wszelki możliwe zjawiska graniczne, to znaczy - trzeba mieć na względzie fakt, iż nie zawsze uda się przyporządkować jakąś wybraną praktykę krytycznoliteracką tylko do wybranego nurtu. Niewątpliwie bowiem istnieje grupa tekstów, które w swoim organizmie łączą różne nastawienia wobec literatury i rzeczywistości, nie zawsze ze sobą możliwe do pogodzenia (np. tę dystrofię celów widać w dorobku Juliusza Kleinera).
Modyfikując nieco zaprezentowaną wyżej typologię Tomasza Burka, powiemy, iż w obrębie krytyki dwudziestolecia międzywojennego wyróżnić da się cztery nurty: opisowy, bliski celom nauki o literaturze (tutaj m.in. Czachowski, Kleiner, Kołaczkowski, Kridl), normatywny, bliski określonej optyce światopoglądowej, np. marksistowskiej, katolickiej, personalistycznej (tutaj m.in. Fik, Baczyński, Pietrzak, Stempowski, Wyka), impresyjny, eksponujący wartość autentycznego przeżycia lekturowego (tutaj m.in. Horzyca, Piwiński, Zawodziński), wreszcie autoteliczny, nastawiony na elementy konstrukcyjne tekstu (tutaj m.in. Peiper).
Generalizując, można powiedzieć, iż dwudziestolecie międzywojenne wykreowało typ krytyka literackiego związanego bezpośrednio z mediami. Niektórzy autorzy (jak Piwiński) nigdy nie wydali własnej książki, stale obecni jednak w prasie jako zawodowi recenzenci literaccy - znacząco oddziaływali na kształtowanie świadomości estetycznej odbiorcy. Równocześnie o literaturze, jej celach, zadaniach i powinnościach, wypowiadali się sami pisarze, a ich atak na krytyków oraz na odmienne programy pisarskie dał początek silnemu w XX w. zjawisku krytycznoliterackich manifestów, autokomentarzy i dyskusji. Związanie krytyków z prasą, inicjowanie cykli dyskusyjnych, ankiet itp. - sprawiło nadto, iż krytyka literacka jako stały moderator życia artystycznego zaczęła znacząco oddziaływać na procesy przemian w obrębie całej kultury literackiej okresu. Konsekwencją tego zjawiska było niekiedy, na różnych etapach, ścisłe związanie krytyki z propagandą polityczną i ideologiczną (w latach 30. np. z obozami endeckimi, komunistycznymi, katolickimi), co niejednokrotnie prowadziło do wulgaryzującej interpretacji dzieła, spłaszczając go tylko do jednej idei. Taki model krytyki normatywnej (głównie w jej odmianie marksistowskiej) przetransponowany i na literaturę po roku 1947, prowadził do zanikania autentycznych postaw wartościujących, wysuwania natomiast w ich miejsce postaw instrumentalnych, podporządkowujących literaturę doraźnym potrzebom polityki.
(Marian Kisiel)

Dla tego hasła nie dodano jeszcze żadnych obrazków do galerii.

Nie zdefiniowano.

Brak linków wewnetrznych.

Brak linków zewnetrznych.

Rodzaj dostępu Cena Sms Pozostałe
Jednorazowy 2 zł


Informacje o nas

Serwisy

Polecane

Zakupy

Pomoc