Encyklopedia internetowa - Słowniki online

Korzystanie z serwisów było możliwe to było dzięki środkom pomocowym pochodzącym z Unii Europejskiej


Częściowa realizacja projektu inwestycyjnego sfinansowana została ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007 - 2013

DRAMATY WYSPIAŃSKIEGO Słownik: Słownik literatury polskiej

Popularność: (popularność 0%)

Data utworzenia:

2008-10-22 10:05:40

Data ostatniej modyfikacji:

Hasło nie było modyfikowane.

Zasadniej należałoby mówić o "dramaturgii" lub o "teatrze" Wyspiańskiego. Jak nikt z ludzi jego epoki, predestynowany był do stworzenia całkowicie własnej, niepowtarzalnej, ogarniającej wszystkie elementy widowiska scenicznego, koncepcji monumentalnego, narodowego teatru. Wyspiański nie mieści się w jakże elastycznych ramach macierzystego okresu. Niewątpliwie dał mu on silną inspirację: znajdziemy u niego i pesymizm dekadencji (finał Wesela; filozofia Klątwy i Sędziów), i porywy indywidualizmu (Wyzwolenie), i kult autonomicznej sztuki (Wyzwolenie, Akropolis), i młodopolskie otwarcie na "nieskończoność". Jednak te istotne punkty modernistycznego katechizmu ulegają w jego opracowaniu charakterystycznym przekształceniom; wnikają w nie elementy ideologii romantycznej; komplikuje antyczna koncepcja tragizmu losu ludzkiego; dynamizuje porywająca Nietzscheańska wizja człowieka "samostwarzającego się", nowoczesnego herosa, który pamięta o swoich zobowiązaniach wobec społeczeństwa i narodu; przenosi w przestrzenie oniryczne synkretyzm kulturowy, pozwalający zespalać odrębne mity i symbole religijne.
Wyspiański był wszechstronnie utalentowanym, genialnym artystą, być może największym objawieniem sztuki polskiej przełomu wieków. Malarz, grafik, projektant witraży, twórca młodopolskiej inscenizacji Dziadów, interpretator Hamleta, autor karkołomnych pomysłów scenograficznych (scena pod wodą w Legendzie I, ożywianie gobelinów w Akropolis, posągów w Nocy listopadowej), pomysłodawca aranżacji przestrzennych wyprzedzających epokę o sto lat (projekt przebudowy Wawelu); wreszcie autor trudnych, gęstych od znaczeń tekstów, które na nowo odczytuje każda epoka - tak są ważne dla kultury i samoświadomości narodu. Poza tym - autor znakomitych liryków, jeden z prekursorów polskiej sztuki stosowanej w edytorstwie i meblarstwie. Trudno uwierzyć, że dokonał tego wszystkiego człowiek, który żył 38 lat. A niemal cała znacząca twórczość Wyspiańskiego dramatyczna i teatralna zamknęła się w granicach lat dziesięciu...
Obraca się ona w kręgu kilku wyrazistych preferencji tematycznych, zawierając: wątki mitologiczne antyku (nasycone współczesną wiedzą psychologiczną, tragiczną koncepcją winy i kary: Protesilas i Laodamia, Meleager, Achilleis, Powrót Odysa), motywy legendowe i fakty polskiej historii (Skałka), problematykę współczesną. Cechą wyróżniającą świata przedstawionego tych dramatów jest jego kulturowe źródło. Większość z nich "wyrasta" z mitów, legend, kronik, dokumentów historycznych lub z dzieł sztuki - znanych obrazów, rzeźb, tekstów literackich, utworów muzycznych - jest zatem swoiście "wtórna" wobec już istniejących tekstów kulturowych. Wizjonerski dar Wyspiańskiego zapobiegł groźbie przekształcenia się jego sztuk w rodzaj "kolażu" gotowych elementów. Podobnie twórczo i oryginalnie podchodzi on do nowatorskich koncepcji modernistycznego dramatu. Korzysta z inspiracji dramatu muzycznego Wagnera, syntetycznego i statycznego teatru Maeterlincka, z doświadczeń symbolistycznego dramatu Hauptmanna, nigdy nie powielając ich osiągnięć, tworząc ujęcia własne, najczęściej ciekawsze artystycznie (wymienia się np. Hanusię Hauptmanna, utwór sentymentalny, gdzie na scenie poruszają się twory halucynacji głównej bohaterki, zestawiając go ze świetnym aktem II Wesela). Jest istotnie "artystą teatru" (por. E.G. Craig - reformator teatralny). Przykładem oryginalnego zastosowania formuły dramatu nastroju Maeterlincka jest Warszawianka. Pieśń z roku 1831 (1898). Scenografia i tworzywo muzyczne dominują w niej nad słabą progresją wydarzeń. Jak w słynnym Wnętrzu czy Ślepcach Maeterlincka tematem sztuki jest oczekiwanie - na wiadomości o losach bitwy pod Olszynką Grochowską w 1831 r. Zgromadzone w empirowym salonie wytworne towarzystwo: sztab generała Chłopickiego i dwie młode panny skracają czas oczekiwania rozmową i pieśnią - Warszawianką z 1831 r. Skąpo i wybiórczo markowana rzeczywistość otwiera się na wymiar metafizyczny. Klasycystyczny, napoleoński motyw orłów, gra bieli ścian, sukien aktorek z czernią fortepianu i czerwienią skrwawionej wstążki, wraz z kontrapunktem pieśni, w której też występuje motyw orła i wyzwolenia przez śmierć - współtworzą symbolikę sztuki. Nad losem tragicznych bohaterów i nad historią tragicznego narodu ciąży fatum; wymusza ono zgodę na śmierć zamiast woli zwycięskiej walki. Treścią dialogu Marii i generała Chłopickiego jest konflikt romantycznego imperatywu czynu i romantycznej niezdolności do niego. Ta sama antyteza komplikuje znaczenie motywu orła, symbolizującego wytrwałą aktywność prowadzącą do zwycięstwa i bierną gotowość na śmierć. Niezwykła oszczędność i funkcjonalność użytych tu środków scenicznych: ograniczenie kolorystyki do bieli i czerni; funkcja posągu Napoleona i otwartego instrumentu; gra opozycji w postawach głównych bohaterów; budowanie potęgującego się nastroju na dysonansach; nasycenie atmosfery mglistymi przeczuciami, niezwerbalizowanymi przewidywaniami i lękami Marii; ekspresja "niemej sceny" Starego Wiarusa - to dowody nowatorstwa Wyspiańskiego w tej sztuce. Jego intencje nie zostały w pełni zrozumiane. Zarzucano mu np. rozmijanie się z prawdą historyczną w dyskusji o mundurze Starego Wiarusa, gdy tymczasem stosunek autora do historii był programowo "poetycki", a Warszawianka miała dawać syntezę poetycką i pesymistyczną ocenę powstania.
Warszawianka, Lelewel (1899) i Noc listopadowa (1904) świadczą o trwałej fascynacji Wyspiańskiego tym faktem polskiej historii i o zmieniającym się stosunku do niego. Noc listopadowa przynosi afirmację przegranego zrywu jako jedynej alternatywy poniżonego narodu. Walka - nawet z góry skazana na klęskę, jest koniecznością. Dlatego dominująca w dramacie symbolika śmierci (jesień) przywołuje także konotacje przeciwne, odrodzeńcze. W Nocy listopadowej nie mające precedensu pomysły inscenizacyjne służą brawurowemu wykorzystaniu reminiscencji antycznych. Nawiązania do greckiej mitologii układają się tu w dwa nurty: pierwszy, to ożywienie posągów antycznych bóstw w parku Łazienkowskim; drugi - nałożenie rytuału i sensu misteriów eleuzyńskich na tkankę historycznych wydarzeń. Pojawiają się Ares, Pallas i Nike - boginie zwycięstwa, alegorie najsłynniejszych bitew w historii świata, wzywając powstańców do broni. Generał Chłopicki, Wysocki, Lelewel, Łukasiński nie są bardziej realni niż bóstwa. Plan mitu i plan historii dostarczają sobie energetycznych impulsów, interpretując się wzajemnie. Bogowie ingerują w losy powstańców, objaśniając im metafizyczny sens walki i śmierci. Demeter żegna schodzącą w podziemia córkę wśród belwederczyków szykujących się do ataku na siedzibę Wielkiego Księcia. Poeta nawiązuje do mitycznej opowieści o losach Persefony i Demeter, porwanej przez Hadesa córki i nieszczęśliwej matki, której rozpacz powoduje cykliczne zamieranie natury. Aby odkryć sens spraw ludzi, narodu i kosmosu, sięga w głąb tajemnicy Eleusis, wspiera romantyczną paradoksalną formułę grobu kolebki sugestywną wizją umierających powstańców, przyrównanych do ziarna wrzucanego jesienią w ziemię przygotowaną pod siew i wschodzącego wiosną. "Umierać musi, co ma żyć" - obwieszcza Kora. Nieudany zryw powstańczy zostaje wprzęgnięty w rytm naturalnych cykli wegetacyjnych, okazuje się, podobnie jak one, konieczny i owocny. Jednocześnie - potwierdza prawdę mitu, utrwala odwieczny porządek rzeczy. Persefona obiecuje: "Za czas znów wrócę - i jeszcze razy wiele / przyjdę - Wiosna, z gwiazdą na czele, / i żywot dam - tlejący w zgliszcz popiele!".
Wyspiański napisał tylko cztery dramaty o tematyce współczesnej: Klątwę, Sędziów, Wesele i Wyzwolenie. Wszystkie bardzo wybitne - w tym dwie "tragedie galicyjskie" (K. Wyka) z pewnością mniej znane. Klątwa (wyd. 1899, wyst. 1909) osnuta została, podobnie jak Sędziowie (red. 1900, red. ostat. i wyst. 1907), na tle prawdziwych, przygnębiających wydarzeń z życia galicyjskiej wsi. Na podłożu naturalistycznej obserwacji zaszczepia autor tragedię losu zbliżoną w konstrukcji do tragedii antycznej. Jak w teatrze romantycznym, granice świata konkretnego, widzialnego i zaświata duchów są otwarte. Symboliczne niedomówienie sąsiaduje z chwytami awangardowego teatru okrucieństwa. W Klątwie oglądamy tragedię wiejskiego księdza i jego nieformalnej "rodziny" - Młodej i dwójki dzieci. Traktując suszę jako boską karę za jego grzech, wieś wywiera presję na Młodą. Ta ginie dobrowolnie, wraz z dziećmi, na stosie ofiarnym. Wtedy niebiosa zsyłają deszcz. Za winę właściwego sprawcy zła (który zła nie chciał) ponoszą karę jego bliscy. Ład świata zostaje przywrócony. Ksiądz, jak współczesny Edyp, pogrążą się w bezsilnej rozpaczy. Podobnie okrutną wizję metafizycznej sprawiedliwości rozwija Wyspiański w Sędziach. Oparta na fakcie kryminalnym, wznosi się "do wyżyn rozmowy człowieka z Bogiem" (Eustachiewicz). Akcja dzieje się w żydowskiej karczmie. Samuel karczmarz i jego syn krzywdzą i wyzyskują huculską wieś. Za ich występki i zbrodnie (śmierć uwiedzionej Jewdochy) bierze odpowiedzialność niewinny chłopiec artysta, Joas, który popełnia samobójstwo, unicestwiając moralnie swojego grzesznego ojca - Samuela. Monolog ojca nad zwłokami ukochanego syna, skierowany do Boga, siłą wyrazu i hieratycznością przypomina teksty biblijne lub monologi antycznych bohaterów w obliczu Fatum.
Wesele (1901) to realistyczno symboliczny dramat, łączący elementy konstrukcji szopkowej z fantastyką, zakorzenioną w romantycznym świecie wyobraźni i w podświadomości prywatnej i zbiorowej. Najchętniej odczytywano jego sensy społeczno polityczne. Przyniósł Wyspiańskiemu niebywały sukces i pozycję "czwartego wieszcza".
Wyzwolenie (1903) to obok Nocy listopadowej i Wesela trzeci z dramatów narodowych cyklu "odrodzeńczego". Zawiera namiętną polemikę z trupim czarem romantycznego mesjanizmu. Posługuje się chwytem "teatru w teatrze" i chwytem personifikacji ideowych rozterek Konrada (i narodu) w akcie II z Maskami. Kontynuację wspomnianego cyklu stanowi dramat Akropolis, interesujący ze względu na niezwykły pomysł uczynienia ożywionych postaci z gobelinów i posągów wawelskich symbolami zdeprecjonowanej, odmitologizowanej śmierci i zwycięskiego, promiennego życia. W Akropolis, kolejnym dramacie, który sięga do wątków antycznych, rozjaśnia się dotychczasowy obraz świata i losu jako okrutnej gry metafizycznej, której rezultatem jest cierpienie ludzi. Akcja toczy się na terenie polskiej Akropolis, w katedrze na Wawelu (w Wyzwoleniu była to "trumienna" przestrzeń nadmiernie czczonych pomników historii), w noc poprzedzającą święto Zmartwychwstania Pańskiego (Wielkanoc). Polski mit narodowy przenika się z mitem trojańskim, dlatego "Skamander połyska wiślaną świetlący się falą", oraz ze starotestamentowym mitem biblijnym (posąg harfiarza Dawida - piewcy życia; scena walki Jakuba z aniołem). Zespolenie w obrębie jednej wizji teatralnej wyznaczników odrębnych kultur (źródeł nowożytnej kultury polskiej) to zwiastun ekspresjonistycznego synkretyzmu w teatrze Wyspiańskiego. Ukoronowaniem tej dążności jest hybrydyczna postać Chrystusa Apollina, wynik metamorfozy budzącego wstręt, cierpiącego gotyckiego Chrystusa w zwycięskiego, promiennego Apollina, który na złotym rydwanie wjeżdża do posępnej nekropolii. Rozsypuje się wtedy trumna św. Stanisława. Siły życia, potęgi, aktywności, wolności zwyciężają śmierć, poświęcenie, inercję, niewolę. Świt zastąpi noc.
(Krystyna Kralkowska Gątkowska)
Zob. też: WESELE WYSPIAŃSKIEGO, WYZWOLENIE WYSPIAŃSKIEGO

Dla tego hasła nie dodano jeszcze żadnych obrazków do galerii.

Nie zdefiniowano.

Brak linków wewnetrznych.

Brak linków zewnetrznych.

Rodzaj dostępu Cena Sms Pozostałe
Jednorazowy 2 zł

Informacje o nas

Serwisy

Polecane

Zakupy

Pomoc