Encyklopedia internetowa - Słowniki online
LITERATURA SOWIZDRZALSKA I "ŚWIAT NA OPAK WYWRÓCO Słownik: Słownik literatury polskiej
Popularność: (popularność 0%)
Data utworzenia:
2008-10-22 10:05:40
Data ostatniej modyfikacji:
Hasło nie było modyfikowane.
W dobie staropolskiej literatura "wysoka", oficjalna i elitarna o rodowodzie szlacheckim miała swój naturalny kontrapunkt w postaci literatury "niskiej", a właściwie piśmiennictwa masowego i popularnego o korzeniach plebejskich. Ważną jego częścią była literatura sowizdrzalska - bujnie rozwijająca się u schyłku XVI stulecia i w pierwszej połowie wieku XVII, tworząca nurt opozycyjny wobec twórczości pisarskiej warstw panujących, ustabilizowanych i bogatych. Stanisław Grzeszczuk pisze o literaturze sowizdrzalskiej: "Prowokacyjnie ośmiesza mity i ideały kultury oficjalnej, szlacheckiej i kościelnej, jak też mieszczańskiej, parodiuje pojęcia etyczne i estetyczne, drwi z poetyki i ideologii, złośliwie deprecjonuje świat wartości społecznych, politycznych, moralnych i obyczajowych w tej kulturze uznawanych i cenionych. Pozytywnym wzorom i nakazom, apoteozie feudalnych bohaterów i feudalnego porządku przeciwstawiali pisarze sowizdrzalscy błazeńską karykaturę, groteskową negację i absurdalne odwrócenie". Krytycyzm sowizdrzalski bywał jednak skutecznie łagodzony ludyczną wizją świata, gromkim śmiechem zabawy (i tylko zabawy) karnawałowej.
Staropolski Sowizdrzał - powinowaty niemieckiego Tilla Eulenspiegla - pragnął przede wszystkim rozweselać i bawić, ów prześmiewca i ironista łagodził niedostatki tego, co "tu" i "teraz", utopijnymi wizjami lepszego jutra. Jego powinowatym stał się klecha Albertus, bohater Wyprawy plebańskiej (1590) i Komedii rybałtowskiej nowej (1615). Wizerunek nowego Sowizdrzała współtworzyli: Jan z Kijan w Sowiźrzale nowym, Jan Dzwonkowski w Niepospolitym ruszeniu abo gęsiej wojnie, Jan z Wychylówki w Kiermaszu wieśniackim oraz anonimowi autorzy w Peregrynacji dziadowskiej i Peregrynacji Maćkowej. Jego integralnym składnikiem stał się przekazany z kronikarską dokładnością autoportret cechu frantowskiego, klechów i rybałtów - bractwa ubogiego, ale inteligentnego, hołdującego cynicznej filozofii "lekkiego chleba", nie stroniącego od wypitki i bijatyk, skorego do zabawy i zwady, szukającego okazji do robienia złośliwych kawałów i wyszydzania.
Opozycyjność twórczości sowizdrzalskiej wobec literatury oficjalnej (sygnalizowana zaczepnymi konfrontacjami i prowokacjami) legła u podstaw jej charakteru anonimowego (podkreślanego parodystycznymi pseudonimami), karnawałowego (jednoczącego autora z czytelnikiem), humorystycznego (niosącego "dobrą myśl") i parodystycznego (opierającego się na ostentacyjnym przemieszaniu stylów, konwencji, gatunków). Humorystyka sowizdrzalska najdobitniej spełnia się w utworach powolnych poetyce "świata na opak", a więc kreujących wizję rzeczywistości jako łgarskiej facecji. Groteskowa domena dziwów i absurdów, fantazji i odwróconych proporcji skonkretyzowana została w obrazie "krainy pieczonych gołąbków" - przyjemnego miejsca, "mlekiem i miodem płynącego", ogarniętego niewyczerpanym dostatkiem, utopijnego kraju przesytu i nadmiaru, opływającego we wszelkie dobra i oferującego najbardziej wymyślne przyjemności.
Twórczość sowizdrzalska szybko i skutecznie zadomowiła się w literaturze polskiej, wprowadziła bowiem nowe, groteskowe widzenie świata. Wyprawa plebańska jest pierwszym utworem, którego wszystkie poziomy opanowała groteska.



