Edupedia - BIBLIA I STANISŁAW HERAKLIUSZ LUBOMIRSKI (Słownik literatury polskiej)


Encyklopedia internetowa - Słowniki online

Korzystanie z serwisów było możliwe to było dzięki środkom pomocowym pochodzącym z Unii Europejskiej


Częściowa realizacja projektu inwestycyjnego sfinansowana została ze środków Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007 - 2013

BIBLIA I STANISŁAW HERAKLIUSZ LUBOMIRSKI Słownik: Słownik literatury polskiej

Popularność: (popularność 0%)

Data utworzenia:

2008-10-22 10:05:40

Data ostatniej modyfikacji:

Hasło nie było modyfikowane.

Stanisław Herakliusz Lubomirski (1641-1702) - nazywany "wielkim wieszczkiem" i "Salomonem polskim" - należał do grona najwybitniejszych ludzi swojej epoki: magnat i pisarz, wielki marszałek koronny i poeta pozostawił po sobie pisma łacińskie i polskie. Działalność pisarską starał się Lubomirski harmonijnie łączyć z przedsięwzięciami architektonicznymi (podejmowanymi wspólnie z Tylmanem z Gameren) oraz politycznymi. Lata 1683-1688 były w biografii poety przełomowe; wtedy dokonał on "przeglądu" własnych dzieł z myślą o edycji. Drukiem ukazują się: Teomuza, wierszowany katechizm polsko łaciński, i Tobiasz wyzwolony, osnuty na motywach starotestamentowej Księgi Tobiasza, a także polskie Rozmowy Artaksesa i Ewandra, manifest estetyczno literacki Marszałka, oraz łacińskie Adverbia moralia, rozważania egzystencjalno antropologiczne wsparte na neostoickich fundamentach. W obiegu rękopiśmiennym pozostały utwory młodzieńcze: idylliczna Ermida i marinistyczny Orfeusz; komedie: Don Alvarez i Komedia Lopeza starego; a także utwory religijne: Eklezjastes, parafraza starotestamentowej Księgi Koheleta, medytacyjne Poezje Postu świętego i pokutna Decymka myśli świętych. Kres aktywności twórczej "polskiego Salomona" przynosi łaciński testament polityczno moralny De vanitate consiliorum.
Lubomirski, podobnie jak Wacław Potocki i Wespazjan Kochowski, zamknął się szczelnie we własnym, osobnym świecie, trwał w intelektualno elitarnej ekskluzywności, oddawał się twórczemu "niepróżnującemu próżnowaniu" i dzielił się tą radością z czytelnikami:

Nadobne panny, męże urodziwi,
Mężczyźni hoży i wspaniałe panie,
Których swym duchem słodka miłość żywi,
Do was te moje obracam śpiewanie.
Wraz z powstaniem polskiego Tobiasza wyzwolonego, parafrazy biblijnej utrzymanej w manierze włoskiej, mógł Lubomirski ocenić owoce artystycznej fascynacji poezją epicką Ludovica Ariosta i liryczną Giambattisty Marina.
Czytająca publiczność drugiej połowy XVII stulecia znała Marszałka przede wszystkim jako znakomitego poetę religijnego - autora poczytnych pasyjnych Poezji Postu świętego, biblijnego Eklezjastesa i Decymki myśli świętych (kopiowanej też jako Myśli o wieczności). Decymka myśli świętych przybiera formę "żegnania się ze światem", prywatnego i bardzo osobistego rozrachunku z życiem sprowokowanego refleksją o śmierci, modlitewnego dialogu człowieka ze Stwórcą milczącym i ukrytym, dialogu oscylującego między lękiem grzesznika a pokorą pokutnika. Układ medytacji, świadczący o niepowierzchownym traktowaniu eschatologii, ujawnia wtopienie kwestii jednostkowego, osobistego przeżywania winy w znacznie ogólniejszy porządek rozmyślań o grzechu, łasce, wolności i odkupieniu:

Cóż mi to robisz, mój święty Kościele,
Że mię dziś grzebiesz w tym szarym popiele?
Azaż ja nie wiem, żem popiół, do siebie?
Na cóż mi popiół dziś sypią od ciebie?
Gdybym był z ognia, a jeszcze świeżego,
Ma ogień, ma coś w popiele swojego.
Gdybym z powietrza, niechby popiół wiatry
Nosiły w obłok i nad wszytkie Tatry.
Gdybym był z wody, niechby moje biegi
Zatamowały mgłe z popiołów brzegi.
Alem ja ziemia! sam popiół i glina!
Glina, na której wyrażona wina.
Na cóż popioły popiołom przydajesz?

Dramat człowieka postawionego w obliczu grzechu i śmierci ujawnia porządek medytacyjny cyklu: elegia pierwsza jest wyznaniem wiary grzesznika, druga dotyczy aktu odkupienia win przez Mękę Chrystusa, trzecia poświęcona została grzesznej naturze ludzkiej, czwarta opiewa łaskę budzącą w człowieku miłość oraz nadzieję przebaczenia i odkupienia, piąta roztrząsa poddanie się Panu jako wyzwolenie spod władzy świata, ciała i szatana, trzy następne ukazują grzechy zmysłowe wzroku, mowy i nieumiarkowania, dziewiąta podejmuje problem czasu i długości życia, w ostatniej mowa jest o śmierci, sądzie i odkupieniu oraz o znakach Męki Pańskiej i gotowości przyjęcia na siebie ciężaru cierpienia. Lubomirski porusza się w kręgu alegorii i symboli charakterystycznych dla religijności barokowej - demonstracyjnie wyrzekającej się światowych i doczesnych splendorów, a jednocześnie pozostającej pod ich przemożnym urokiem. Jego muza zaskakiwała nie tylko śmiałością czytania Biblii, ale i pokorą wobec prawdy w niej zawartej, pokorą wobec tekstu literackiego i świętego zarazem.
O ile Poezje Postu świętego uchodzić mogą za manifestację konceptystycznej egzegezy Ewangelii, o tyle parafraza Księgi Koheleta jest świadectwem uznania wyższości słowa biblijnego nad słowem poetyckim:

Ja mu nie upstrzę sukni figurami,
Kontentując się nagimi słowami;
W taką go tylko będę szatę stroił,
Jaką mu niegdy Hieronim zakroił.
Ani w Parnasie obawiam się chłosty,
Jeśli się i wiersz będzie zdał zbyt prosty;
Aby i w rytmie Pismo swój styl stary
Nienaruszone miało bez maszkary.

Lubomirski jednoznacznie deklarował wierność Wulgacie św. Hieronima, choć wielokrotnie podążał za przekładem Biblii Jakuba Wujka z 1599 r. W dbałości o "styl stary", w zachowaniu stylistycznych i po części wersyfikacyjnych jakości przesądzających o sposobie wyrażania myśli, zawierała się fascynacja poety dramatycznym tokiem rozumowania proroka i jego filozofią wynikającą z bezskutecznego poszukiwania trwałych wartości w nietrwałym świecie. Adam Karpiński, analizując i interpretując Eklezjastes Pana Marszałka, zwraca uwagę, że "ten właśnie tekst, jak żaden inny, bliski był mentalności ludzi baroku, zagubionych w świecie sprzeczności, szamoczących się między uciechami świata a potrzebami ducha, ufających i zarazem nieufnych wobec wszystkiego i wobec siebie, zawsze pamiętających, że "wszystko jest marnością i gonitwą za wiatrem"".
Zob. też: MESJANIZM SARMACKI I WESPAZJAN KOCHOWSKI

Dla tego hasła nie dodano jeszcze żadnych obrazków do galerii.

Nie zdefiniowano.

Brak linków wewnetrznych.

Brak linków zewnetrznych.

Rodzaj dostępu Cena Sms Pozostałe
Jednorazowy 2 zł


Informacje o nas

Serwisy

Polecane

Zakupy

Pomoc