Encyklopedia internetowa - Słowniki online
FRASZKI JANA KOCHANOWSKIEGO Słownik: Słownik literatury polskiej
Popularność: (popularność 0%)
Data utworzenia:
2008-10-22 10:05:40
Data ostatniej modyfikacji:
Hasło nie było modyfikowane.
Współczesny czytelnik, zwłaszcza ten, który zetknął się z antologią Juliana Tuwima Cztery wieki fraszki polskiej, sądzi często, że fraszka to krótki utwór wierszowany o treści niepoważnej, wręcz komicznej i błahej. Tymczasem, gdy uważnie przeczytamy tom wierszy Jana Kochanowskiego zatytułowany Fraszki, zauważymy, że są tam utwory o bardzo różnej długości - od dwuwierszy do tekstów kilkudziesięciowersowych - i o bardzo różnorodnej tematyce: od scenek obyczajowych, wierszy obscenicznych, nawet wulgarnych, poprzez subtelne erotyki do wierszy refleksyjno filozoficznych, a nawet modlitw.
Sante Gracciotti dowiódł, że włoski wyraz "frasca" - od którego Kochanowski utworzył polski wyraz "fraszka" i wprowadził go do polszczyzny - oznaczał nie tylko "gałązkę pokrytą liśćmi" (to znaczenie dosłowne), ale również: "1) osobę bez znaczenia, niepoważną; 2) rzeczy i sprawy małej wagi; 3) językowe drobiazgi, kawały, również pisane". U włoskiego pisarza renesansowego Boccaccia "frasca" to, w odniesieniu do strojów, "drobne świecidełka", "upiększenia". Etymologia wyrazu "fraszka" wskazywałaby zatem na błahość, niewielkie znaczenie tych utworów. Trzeba jednak pamiętać, że wyraz ten odnosił się do swoistej filozofii życia ludzkiego głoszonej przez Kochanowskiego. Tak więc w słynnej fraszce O żywocie ludzkim, która stanowi właściwy wstęp do całego zbioru, czytamy, że "Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy, / Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy", a więc wszystkie ludzkie działania są właśnie fraszką, czyli... tu już każdy musi sam dopowiedzieć sobie, jak rozumie to stwierdzenie.
Jeszcze dobitniej wyraża tę myśl poeta w Trenie XI, który zaczyna od słów: ""Fraszka cnota!" - powiedział Brutus porażony. / Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony!". My jednak skupimy swoje zainteresowanie na zbiorze utworów poetyckich nazwanych przez poetę fraszkami. Czy Kochanowski pierwszy pisał fraszki? Oczywiście nie! Epigramaty - krótkie, kunsztowne, często dowcipne wiersze opiewające różne wydarzenia, sytuacje, osoby - powstawały już od starożytności i wśród ówczesnych utworów rozpoznać można te, które inspirowały Kochanowskiego. Najsłynniejszym zbiorem takich wierszy była słynna Antologia grecka (I w. n.e.) - zbiór starożytnych, greckich epigramatów, anegdot, facecji znany w renesansie ze skróconej wersji zwanej Antologią Planudejską. Drugim słynnym zbiorem krótkich wierszy, z którego również korzystał Kochanowski, była Epigrammatum liber (Księga epigramatów) rzymskiego poety Marcjalisa (żył w latach 40-104 n.e.). Trzeci wreszcie zbiór, choć trudno go nazwać czysto epigramatycznym, to utwory greckiego poety Anakreonta (lub mu przypisywane) znane wówczas i wydawane pod nazwą anakreontyków. Fraszki Kochanowskiego będące parafrazami czy przeróbkami anakreontyków często noszą po prostu tytuł Z Anakreonta.
¬ródła zawartych we fraszkach pomysłów, anegdot, dowcipów są jeszcze liczniejsze. Kochanowski czerpał tu ze zbioru łacińskich przysłów i sentencji zebranych przez Erazma z Rotterdamu pt. Adagia, z księgi utworów literacko plastycznych składających się z 3 części - motta, obrazka i komentującego obrazek epigramatu - nazywanych emblematami, a opublikowanych po raz pierwszy w 1531 r. przez Andrea Alciatiego. We fraszkach miłosnych widać wpływy poezji włoskiego poety wczesnorenesansowego, Francesco Petrarki. Nie możemy jednak zapomnieć o wzorze najważniejszym, którym było przecież samo życie, codzienne wydarzenia na królewskim dworze i refleksje pojawiające się w czarnoleskiej arkadii. Dialogowa, znana wszystkim fraszka O doktorze Hiszpanie, dowcipne i złośliwe fraszki, takie jak: Na Chmurę, Do Mikołaja Mieleckiego, Do Mikołaja Firleja, O Koźle, dotyczą osób i wydarzeń codziennego życia. Skarży się Kochanowski, że już za wiele ma pomysłów, które mu ludzie przynoszą, by je dowcipnie opracował we fraszkach, wspomina, że niektórzy (jak Mikołaj Firlej we fraszce III, 73) bardzo chcą zostać uwiecznieni we fraszkach, choć im to na dobre może nie wyjść. To oczywiście przewrotne stwierdzenie, bo wiadomo było, że znalezienie się w zbiorze słynnego poety przynosiło zaszczyt, a nie ujmę.
Tematyka fraszek jest bardzo różnorodna. Janusz Pelc wyróżnia następujące grupy fraszek: po pierwsze, najliczniejsze tu "żarty i dowcipne anegdoty, często ujęte w miniaturowe scenki lub obrazki epickie. Na drugim miejscu znalazłyby się erotyki rozmaitego gatunku" - nawiązujące do petrarkizmu, antypetrarkizmu, madrygałów, świata pastersko sielankowego. Znajdujemy też we Fraszkach "erotyki rubaszne, czasem z aluzjami obscenicznymi, a także satyryczne docinki wobec przedstawicielek płci pięknej, zwłaszcza wobec podstarzałych zalotnic". Po trzecie, znajdują się tu: "wiersze do przyjaciół, znajomych" - dowcipne, ironiczne, czasem autoironiczne. Ponadto, po czwarte, "wiersze, w których autor zwracał się sam do siebie" oraz "fraszki o fraszkach".
Zasadą organizującą ten wielki zbiór fraszek była varietas, różnorodność. Nawet gdy pod koniec życia sam poeta przygotował tom Fraszek podzielony na trzy księgi, okazało się, że trudno tu odnaleźć jakąś zasadę kompozycyjną. Wprawdzie Księgi pierwsze posiadają kompozycyjną klamrę - dwie refleksyjne fraszki zatytułowane O żywocie ludzkim, Księgi drugie otwiera fraszka Ku Muzom (a więc patronkom poetyckiej twórczości, u których twórca zabiega tu o poetycką nieśmiertelność), a kończą je trzy fraszki Na most warszewski, ale już trudno odnaleźć jakąkolwiek tego rodzaju myśl kompozycyjną w Księgach trzecich rozpoczętych autobiograficzną fraszką Do gór i lasów, podsumowującą życie poety, zakończonych jednak dość przypadkowo. Uczeni badali chronologię powstania fraszek i dowiedli, że w dwu pierwszych księgach znajdują się fraszki chronologicznie wcześniejsze, a w trzeciej późniejsze. Trzeba powiedzieć jasno - zbiorem fraszek rządzi dobrze zadomowiona w literaturze renesansowej zasada varietas - różnorodności, rozmaitości. I jest to varietas odnosząca się zarówno do tematyki i rodzajów wiersza, jak i do kompozycji. Zasadą jest w tym wypadku swoisty brak zasad (rygorystycznie rozumianych), różnorodność podobna jak na łące, która pełna jest kwiatów: różnych i rozmaicie rozmieszczonych.
Zbiór fraszek jest rezultatem - jak już zauważono - poetyckiego eksperymentowania. Mamy tu bowiem trzy pierwsze w literaturze polskiej sonety - był to gatunek nowożytny, nie ujęty w starożytnych poetykach i stawał się wówczas przedmiotem eksperymentów w różnych literaturach narodowych. Te trzy sonety Kochanowskiego to: Do paniej (I, 97), Do Franciszka (II, 105) oraz do St[anisława] Wapowskiego (III, 24). Uczeni spierali się przez lata, czy są to sonety tzw. włoskie, czy francuskie, bo teksty te nie do końca są podobne w swym kształcie do klasycznych sonetów; wysuwano hipotezę, że nie są to w ogóle sonety, a przecież można powiedzieć, że są to właśnie poetyckie eksperymenty nad nowym gatunkiem literackim, który dojrzałą postać otrzymał w Polsce nieco później, dzięki twórczości Mikołaja Sępa Szarzyńskiego.
Tak więc fraszka to niekoniecznie klasyczny, wzorowany na antyku epigramat. Są w zbiorze Kochanowskiego utwory zupełnie odmienne, takie jak fraszka Do dziewki ("Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa...") - pikantny erotyk, anakreontyk, pieśń miłosna, przypominająca nawet bardziej niektóre ody Horacego niż drobne epigramaty. Różne są też style wypowiedzi lirycznej we Fraszkach. Badacze zauważyli, że możemy w nich odnaleźć tonację tragiczną i komiczną, styl "głośno retoryczny" (termin Wacława Borowego) we fraszkach satyryczno dydaktycznych, w kunsztownych erotykach, ale też, w innych, refleksyjnych - jak to ujął Janusz Pelc - "poetycki styl kolokwialny", ściszony, potoczny.
Kochanowski pisał też fraszki łacińskie, które określał nazwą foricoenia, podobne w założeniach artystycznych do fraszek polskich i podejmujące czasami podobne tematy. Do foricoeniów należy pierwszy drukowany wiersz Jana Kochanowskiego - Epitaphium Cretcovii - epitafium Erazma Kretkowskiego, zmarłego w maju 1558 r. w Padwie kasztelana gnieźnieńskiego. Napisany przez Kochanowskiego epigramat został wyryty na nagrobku Kretkowskiego w bazylice św. Antoniego Padewskiego i do dziś może stanowić atrakcję turystyczną dla polskich miłośników Kochanowskiego zwiedzających Włochy. Utwór ten został zresztą wydrukowany w 1560 r., zapewne bez wiedzy i zgody autora, w wydawnictwie, które można by określić jako ówczesny przewodnik turystyczny po Padwie.
Zob. też: GATUNKI LITERACKIE, KOCHANOWSKI



